O Hotelu Grand w Sopocie i najnowszej powieści. Wywiad 'Enjoy your stay’ z pisarzem Januszem L. Wiśniewskim

reklama

reklama

Janusz Leon Wiśniewski – jeden z najpopularniejszych współczesnych pisarzy polskich. Z wykształcenia rybak dalekomorski, magister fizyki, magister ekonomii, doktor informatyki, doktor habilitowany chemii. Jego debiutancka powieść „S@motność w Sieci” stała się bestsellerem, została przetłumaczona na wiele języków, a także sfilmowana. W swoim dorobku ma powieści „Bikini”, „Los powtórzony”, “Na fejsie z moim synem”, zbiory opowiadań, tomiki esejów oraz bajkę dla dzieci.

Janusz.L.Wiśniewski_by_Agata_Dyka
zdj. Agata Dyka

Właśnie ukazała się Pana najnowsza powieść „Grand”, której akcja toczy się w słynnym polskim hotelu Grand w Sopocie. Bogata historia hotelu splata się z równie bogatymi biografiami bohaterów, a wszystko kręci się wokół miłości. Skąd pomysł na książkę i dlaczego ten hotel właśnie?

Od dawna nosiłem się z zamiarem napisania książki o hotelu. W hotelu mają miejsce wydarzenia, które w normalnym, codziennym życiu często nie zdarzają się. Obserwuję ludzi w hotelach, przysłuchuję się im, przysiadam się często do ich stolików i rozmawiamy. Mieszkałem w ponad 2,5 tys. hoteli na całym świecie. Dużo podróżowałem jako naukowiec, a od momentu wydania książki „Samotność w Sieci” podróżuję również z powodów literackich.
Decyzja, żeby tłem wydarzeń był Grand, była dla mnie oczywista. Po pierwsze, chciałem, żeby to był polski hotel. A jeśli polski, to nie ma hotelu o bogatszej historii niż sopocki Grand. To był powód pierwszy. Poza tym, jestem z nim od dawna związany. Moja mama podczas wojny pracowała w Gdyni jako kelnerka i atrakcją – a była wtedy młodą, 25-letnią kobietą, było przyjechać tutaj z koleżankami na potańcówkę. Na placyku tanecznym, który był wybudowany na plaży przed hotelem Grand, odbywały się kultowe potańcówki, choć wówczas nie używało się tego określenia. Przyjeżdżała tutaj, wypijała kawę i to było dla niej wielkie przeżycie. Ja dziesiątki lat później bywałem tutaj z racji mojej szkoły. Jestem absolwentem Technikum Rybołówstwa Morskiego w Kołobrzegu, z zawodu tak naprawdę jestem rybakiem dalekomorskim. Z Gdyni wypływałem w rejsy, więc byłem często blisko Sopotu.

grand-b-iext25158212
zdj. Wyd. Wielka Litera

Grand znów pojawił się w mojej biografii, gdy została wydana moja „Samotność w Sieci”. Brałem udział w promocji książki w Sopocie, to był 2003 rok. Wydawnictwo zdecydowało, że powinienem przenocować właśnie w hotelu Grand, będącym wtedy w ruinie. Ale dla mnie był magiczny. W książce historia hotelu bardzo mocno zazębia się z historiami moich bohaterów. Próbowałem tak prowadzić wątki, aby historie, które się tu wydarzały, miały jakiś wpływ na losy postaci. W dniu ogólnopolskiej premiery tej książki byłem także w Grandzie.

Jak się Pan przygotowywał do napisania książki?

Czytałem. Jest historyczna książka o Grandzie. Jest mnóstwo informacji w Sieci. Chodziłem po korytarzach i konstruowałem swoje wątki. Przemierzałem ścieżki moich bohaterów, jeździłem windą, chodziłem po ogrodzie. Gdy oficjalnie ogłosiłem, że ta książka powstanie, hotel pomógł mi. Wprowadził mnie za takie drzwi, za które normalni goście nie zaglądają. Na samej górze hotelu jest malutkie muzeum hotelu, które dla niektórych osób się otwiera i w związku z pracą badawczą nad tą książką, mnie tam wprowadzono. Mogłem zobaczyć stare wanny, do których płynęła woda morska. To był jedyny hotel na Pomorzu, gdzie można się było kąpać w wodzie słonej i w wodzie słodkiej. Dla gości, którzy nie chcieli kąpać w się w zimnym Bałtyku, specjalną rurą była ściągana (do najdroższych pokoi) woda morska.

3419_wlfh_02_p_1024x728
zdj. sofitel.com

W jakich hotelach lubi Pan nocować?

W hotelach z czystą pościelą i czystą łazienką. Podarowany mi obszar może mieć ponad 120 metrów kwadratowych, jak apartament w hotelu Astoria w St. Petersburgu: cztery sypialnie, salon, pracownia, trzy łazienki, łącznie z faxami w każdej z nich, albo 12 metrów kwadratowych, jak w hotelu w Tanzanii, w którym się zatrzymałem podczas safari. Nie kieruję się „gwiazdkami”. Wracam do hoteli, gdzie byłem odarowany czystością oraz ugoszczony wykwintnym śniadaniem.

Stitched Panorama
Hotel Astoria w St. Petersburgu (sieć hoteli Rocco Forte)

Czy spośród tych ponad 2.5 tysiąca hoteli, w których Pan nocował, ma Pan swój ulubiony hotel?

Mam, tu w Polsce. Zachwyciły mnie w nim niezapomniane przeżycia.

A co jest dla Pana najważniejsze w wyposażeniu pokoju hotelowego?

Dostęp do Internetu…

Grand Hotel Sopot 1930 r.
Grand Hotel Sopot, rok 1930

O historii hotelu możecie przeczytać tutaj…
Majestatyczny Grand Hotel w Sopocie

Komentarze

komentarzy

Post a comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Magazine made for you.

Featured:

No posts were found for provided query parameters.

Elsewhere: